Wycieczka do Kłodawy i Łęczycy - relacja
Sezon turystyczny czas zacząć!
Za nami zima. Słońce zaczęło mocniej przygrzewać. Zapaleni turyści z naszego Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku postanowili, nie zwlekając, wyruszyć w trasę. Tym razem w planie było odwiedzenie dwóch sąsiadujących z naszym województw.
17 marca 2026 roku pojechaliśmy na wycieczkę do Kłodawy (województwo wielkopolskie) i Łęczycy (województwo łódzkie). Pobyt w największej i najgłębszej kopalni soli w Polsce zapowiadał się atrakcyjnie. Wydobywa się tu nie tylko sól białą, ale również unikatową w Europie sól różową. Zaopatrzeni w strój ochronny, twarzowe żółte kaski, zjechaliśmy windą na głębokość 600 metrów! Sympatyczni przewodnicy podczas długiego podziemnego spaceru odkryli przed nami tajniki kopalni. Sól wydobywa się tu tradycyjną metodą górniczą. Mieliśmy możliwość być świadkami symulacji takiego procesu. Wędrując podziemnymi korytarzami, podziwialiśmy groty solne, których jest podobno ponad 1000. W niektórych z nich czekały dodatkowe atrakcje, np. grota Draculi. Wizytę w kopalni zakończyliśmy zakupami w sklepiku, który oferuje najróżniejsze produkty z soli kamiennej.
Po smacznym obiedzie w Domu Górnika w Kłodawie pojechaliśmy do Łęczycy. W towarzystwie przewodników zwiedziliśmy zamek. Budowla została wzniesiona w czasach Kazimierza Wielkiego. Miejsce odegrało znaczącą rolę w historii Polski, np. tu odbywały się narady przed bitwą pod Grunwaldem, toczyły się obrady sejmowe, więziono jeńców. W kilku salach można obejrzeć ekspozycje związane z prehistorią tych ziem. Jednak zamek łęczycki kojarzy się obecnie najczęściej z postacią diabła Boruty. Przybierał on różne postaci, jest bohaterem wielu legend. Muzeum ma w posiadaniu około 400 artefaktów z nim związanych.
Popołudniowa kawa, spacer po rynku, a nawet udane zakupy zakończyły wizytę w tym uroczym miasteczku.
Po drodze zatrzymaliśmy się w Tumie, aby obejrzeć słynną Kolegiatę Najświętszej Marii Panny i Św. Aleksego. Kościół wzniesiono w XII wieku. Jest zlokalizowany niedaleko dawnego średniowiecznego grodu. Należy do najlepszych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Po zwiedzeniu obiekty szukaliśmy na jednej z wież śladów związanych z legendarną postacią diabła Boruty.
Bogaty program wycieczki został zrealizowany, nad czym czuwała sympatyczna pani przewodnik Sylwia.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne wyprawy!












